
czerwiec 4th, 2006
Nie udało się odnieść pierwszego tegorocznego zwycięstwa Martynowi Proctorowi w turnieju Armada Deutsche Bank Pro – Am Tour. Wczoraj w Krakowie, podobnie jak we Wrocławiu zawodnik ten cieszył się z drugiej pozycji. Poniżej prezentujemy wywiad z Martynem Proctorem.

Golf:24: Turniej w Krakowie już za nami. Jaki był poziomi zawodników startujących w tym turniejach?
Martyn Proctor: Bardzo trudne pytanie. Myślę, że wszyscy startujący zawodnicy prezentowali się dobrze. Z zawodów na zawody będzie jeszcze lepiej. Zauważyłem, że amatorzy grają coraz lepiej. Myślę, że jest to spowodowane wspólną grą z profesjonalistów, tym samym mają oni okazje podglądać ich grę i uczyć się od nich.
Golf24: Co sądzisz o organizacji turnieju w Krakowie ?
Martyn Proctor: Organizacja krakowskich zawodów była bardzo dobra, zresztą tak jak ostatniego turnieju Armada Deutsche Bank Pro -Am Tour we Wrocławiu. Gram już kilka lat na zawodach w Polsce i myślę, że poziom, który osiągnęły jest bardzo wysoki, są to chyba najlepsze zmagania golfowe w Polsce.
Golf24: Który dołek na polu golfowym w Krakowie jest najtrudniejszy?
Martyn Proctor: Nie ma tam zdecydowanie najtrudniejszego dołka, wszystkie są trudne i trzeba być bardzo skoncentrowany aby zagrać na nich dobrze.
Golf24: Słabiej zagrałeś jednak na dziesiątym dołku.
Martyn Proctor: Tak, zagrałem tam gorzej, jest to trudny dołek i jak bym miał już wybierać ten najtrudniejszy to byłby to właśnie numer dziesięć.
Golf24:Czy masz jakieś ulubione pole w Polsce, na którym lubisz grać?
Martyn Proctor: Myślę, że jest to Rosa Golf Club. Jest bardzo ładne pole. Dobrze się na nim gra i mam nadzieję, że w turnieju Pro - Am będę świętował tam sukces.
Golf24: Mamy już za sobą turnieje Pro – Am porównaj proszę wrocławski i krakowski?
Martyn Proctor: Jeśli chodzi o warunki to lepsze są w Krakowie. Ale myślę, że jest to spowodowane tym, że pole we Wrocławiu jest nowe. Za jakieś dwa lata Toya też będzie bardzo dobrym polem, choć już ma wspaniałe greeny. Uważam, że są to jedne z najlepszych greenów w Europie.
Golf24: Bardzo szczęśliwa była dla ciebie sobota, gdzie w konkursach zgarnąłeś wszystkie nagrody.
Martyn Proctor: Tak był to bardzo dobry dzień dla mnie. Wygrałem konkursy i razem z Peterem prowadziłem w klasyfikacji profesjonalistów. Starałem się przez cały dzień grać „na całego”. W Stroer Longest Drive wiedziałem, że mam duże szanse. Ale wygrana wszystkich trzech dołków w Pilsner Urquell Skin Game, była dla mnie samego wielka niespodzianką. Pokonałem tam przecież samego Petera Bronsona, który jest wspaniałym zawodnikiem.
Golf24: Dziękuje za rozmowę i do zobaczenia w Trójmieście
Martyn Proctor: Dziękuję
Martyn Proctor - foto – Robert Bogusławski
golf24