
maj 5th, 2010
Już w tym tygodniu wielkie marzenie Amerykanina Phila Mickelsona może stać się rzeczywistością. Golfista, który przez długi okres czasu zajmował drugie miejsce w Rankingu Światowym zaraz za swoim głównym rywalem – Tigerem Woodsem, stanie w czwartek przed swoją wielką szansą. Czy Lefty zdoła wyprzedzić Woodsa i zostać po raz pierwszy w karierze numerem 1 światowego golfa?
Finałowy putt na birdie w zakończonym w zeszłą niedzielę turnieju Quail Hollow Championship zagwarantował Mickelsonowi zajęcie drugiego miejsca, 4 uderzenia za Irlandczykiem Rory’m McIlroyem. Lefty zarobił w sumie 702 000 dolarów, co przy wygranej w Masters (1,35 mln $) bardzo przybliżyło go do pole position Rankingu Światowego.
Aby móc marzyć o szczycie klasyfikacji najlepszych golfistów świata, Mickelson musi jednak wygrać w rozpoczynającym się już w ten czwartek jednym z najbardziej prestiżowych turniejów świata, nazywanym „piątym major” – The Players Championship. To nie jedyny warunek. Woods, który już jakiś czas temu potwierdził udział w zawodach na TPC Sawgrass, powinien zająć w niCH miejsce poza czołową piątką.
Wśród golfistów uznawanych za „Wielką Czwórkę” współczesnego pokolenia golfistów (Woods, Mickelson, Vijay Singh i Ernie Els) tylko Mickelson nigdy nie był numerem 1 na świecie. W ciągu ostatnich pięciu lat pozycję tę zajmował nieprzerwanie Woods.
Czy Mickelson w końcu skorzysta ze swojej szansy? Tę przybliżył mu w znacznej mierze Tiger, który w Quail Hollow Championship nie zdołał przejść cuta, drugą rundę kończąc z wynikiem 79 uderzeń. Odkąd Woods został pro, to jego druga najsłabsza runda w karierze. O tym jednak, że Lefty’emu będzie niezwykle trudno nikogo nie trzeba przekonywać. Mimo że golfista jest ostatnio w bardzo wysokiej formie. W The Players Championship wystąpi bowiem pierwsza pięćdziesiątka Rankingu Światowego. Każdy z tych golfistów ma chęć i szansę na podium.
O tym, kto wyjdzie z tej rozgrywki zwycięsko, dowiemy się w niedzielę.
j.d.
Phil Mickelson - fot. Sport/Gettyimages/Flash Press Media