PGA

PGA

Golf24

Volvo odjeżdża do… Skandynawii

listopad 3rd, 2008

To był bardzo dziwny turniej, nie tylko dlatego, że było to ostatnie Volvo Masters. Valderrama nie rozpieszczała golfistów, żegnając ich bardzo zmienną pogodą, deszczem i przeciągającymi się przerwami w grze. Tak więc w ostatnich dwóch dniach większość uczestników zmuszona była zagrać 27, zamiast 18 dołków.

Soren Kjeldsen i Robert Karlsson

Oprócz mentalnych predyspozycji w grę wchodziła także dobra kondycja fizyczna graczy. Ogólnie lepiej wypadli  gracze bardziej doświadczeni. Jednym z nich jest również zwycięzca Soren Kjeldsen. Sympatyczny, 39-letni Duńczyk, prowadził od pierwszego dnia i w zasadzie niezagrożony ani przez moment, wygrał  ostatnie Volvo Masters na słynnej hiszpańskiej Valderramie.

Grę Sorena należy ocenić wysoko. Rundy: 65, 71, 69 i 71 (osiem poniżej par) dały mu upragnione zwycięstwo. W wywiadach, jakich udzielał codziennie (każdego dnia znajdował się bowiem na prowadzeniu) podkreślał, ze nie wzorował się nigdy na skandynawskim modelu gry, ale zawsze podpatrywał Bernharda Langera z sąsiednich Niemiec. Langer dwukrotnie w swojej karierze wygrał Volvo Masters (1994 i 2002), natomiast Soren Kjeldsen juz w roku ubiegłym otarł się o zwycięstwo na Volvo Masters. Przegrał w dogrywce z Justinem Rose.

Kjeldsen był bardzo wzruszony tym sukcesem. Jak mi powiedział, starał się ciągle kontrolować grę. Pole to bardzo mu odpowiada, a solidne puttowanie dodawało pewności siebie. Lata pracy bardzo się przydały. Po piętach chwilami deptali mu gracze o znanych nazwiskach. W pierwszej fazie turnieju był to Sergio Garcia, potem Westwood, Levet i Brier. W końcowej fazie bardzo mocno naciskał Kaymer. Ostatecznie Kaymer był drugi, podobnie jak bardzo równo grający Anglik Anthony Wall. Obaj mieli wynik o 2 punkty gorszy od zwycięzcy. Żadna dogrywka tym razem nie była potrzebna.

Soren Kjeldsen i autor tekstu

Po raz pierwszy w historii Szwed wygrał European Tour Order of Merit. Tym szczęśliwcem , z racji największej sumy pieniędzy, jakie zarobił jest Robert Karlsson, którego sylwetka prezentowana była w bezpośrednich relacjach z turnieju na portalu. Na Volvo Masters nie poszło mu najlepiej (32.miejsce).

Volvo Masters przeszło więc ostatecznie do historii. Co dalej ?

Od nastepnego turnieju  mamy do czynienia z nową serią turniejów – Race to Dubai z pulą nagród w wysokości 20 milionów dolarów. Modus gry pozostaje bez zmian. Przyszłoroczny finał European Tour Order of Merit, dotowany 10 milionami dolarów, odbędzie się również w listopadzie, tyle że w Dubaju. Najlepsza piętnastka graczy Order of Merit dostanie po finale dodatkowo do podziału dalsze 15 milionów.

Umarł król, niech żyje król!

A Volvo? Od przyszłego roku, jak juz informowałem, będzie patronować turniejowi Match Play World Championship w hiszpańskiej Finca Cortesin, którą – jak mi wyjaśnia pan Per Ericsson – lepiej niż Valderrama nadaje się do rozgrywania tego typu turniejów. Finca Cortesin ma długość 6900 metrów, jest więc aż o około 600 metrów dłuższe od Valderramy. Moim zdaniem, nie musi to być jednak uznawane za zaletę.

Zapraszam do obejrzenia najnowszych zdjęć z Volvo Masters w galerii.

Z Valderramy, ostatniego Volvo Masters, specjalnie dla Golf24

Zenobiusz Kornakt
 


Napisz komentarz