
grudzień 14th, 2007
Już dawno Tiger Woods nie popełnił błędu, który kosztowałby go tak drogo. Na turnieju Target World Challenge, którego sam jest gospodarzem zagrał podwójnego bogeya na 18. dołku i stracił prowadzenie na rzecz Jima Furyka. Ten ostatni zagrał pięć birdie i jest faworytem do zwycięstwa po pierwszej rundzie.

„To frustrujące, że tak dobrze zagraną rundę zakończyłem tak marnie” – mówił Woods.
Jim Furyk nie mógł z kolei ukryć radości. Występ na Target World Challenge był jego pierwszym od października. Wtedy Amerykanin pojawił się na PGA Grand Slam of Golf in Bermuda. Wczoraj zagrał naprawdę wyśmienicie – 68 uderzeń, 4 poniżej par. Zmarnował tylko jedno uderzenie, a birdie na ostatnim dołku było ukoronowaniem jego fantastycznego popisu i przyniosło mu prowadzenie w klasyfikacji.
Zwycięzca turnieju Masters, Zach Johnson znalazł się w grupie zawodników, którzy byli o jedno uderzenie gorsi od Furyka. Należą do niej także: Tiger Woods, Rory Sabbatini i Henrik Stenson. Cała czwórka uzyskała wczoraj wynik 69 uderzeń, 3 poniżej par.
Oprócz tych golfistów jeszcze tylko dwóch uzyskało wynik poniżej par. Byli to: tegoroczny triumfator British Open, Padraig Harrington i Mark Calcavecchia. Obaj zagrali 71 uderzeniami.
Najsłabiej zdecydowanie zaprezentował się Colin Montgomerie. Szkot już zaczął niezbyt udanie pierwszą rundę. Na drugim dołku miał podwójnego bogeya, a później było jeszcze gorzej. Jako jedyny zawodnik nie zagrał ani razu birdie. Partię otwierającą zakończył z rezultatem 80 uderzeń.
Jim Furyk – foto – eastnews
golf24