
lipiec 26th, 2010
Szwedzi oszaleli z radości. W ciągu ostatnich dziesięciu lat żaden z golfistów z tego kraju nie stawał na podium w zawodowym turnieju Nordea Scandinavian Masters i to fanom z tego kraju wydawało się zdecydowanie za długo. Teraz jednak wszystko się zmieniło a to za sprawą 33-letniego Richarda D Johnsona.
Johnson nie jest postacią zupełnie anonimową, gdyż miał już na swoim koncie zwycięstwo w lidze European Tour, które wywalczył jednak aż 8 lat temu. Przez ostatnie miesiące golfista próbował „uleczyć” problemy z puttingiem i wygląda na to, że wysiłki te w końcu zostały wynagrodzone. Wspaniały putt na birdie na finałowym dołku rundy finałowej uchronił Szweda od dogrywki z Argentyńczykiem Rafą Echenique i zapewnił mu wygraną na polu Bro Hof Slott koło Sztokholmu. Z łącznym wynikiem -11 Johnson wygrał 4-dniową rywalizację i do domu odjedzie bogatszy o przeszło 330 tys. euro.
„To jest ogromny i prestiżowy turniej tu w Szwecji i po prostu nie mogę uwierzyć, że udało mi się w nim zwyciężyć. To jest jedna z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek udało mi się dokonać!”, mówił szczęśliwy golfista po rundzie.
Na trzecim miejscu zawody ukończył Włoch Edoardo Molinari a pozycję tę podobnie jak Johnson zawdzięcza rewelacyjnemu puttowi na ostatnim dołku. Za nim z jednym uderzeniem starty znaleźli się Australijczyk Brett Rumford, Nowozelandczyk Mark Brown i w końcu wyraźnie niezadowolony z takiego przebiegu rundy finałowej świeżo upieczony zwycięzca The Open – Louis Oosthuizen.
Oosthuizen, który w finale rozegrał najwyższą rundę w turnieju (73 uderzenia), mówił: „Nie grałem dobrze, kompletnie nie wychodziły mi drive’y, przez które musiałem kończyć dołki pod presją. Jestem zatem trochę rozczarowany. Z drugiej jednak strony po wydarzeniach z ostatniego tygodnia tutaj chciałem przejść tylko cuta. Zająłem 4. miejsce więc ogólnie jestem z tego powodu bardzo zadowolony.” Louis już zapowiedział, że robi sobie tydzień przerwy i wraca do domu, by świętować swoje pierwsze zwycięstwo w major.
Wielkim przegranym w finale okazał się KJ Choi, który jeszcze w sobotę był pierwszy razem z Johnsonem. Tee shot z pierwszego dołka oddany na out of bounds był zapowiedzią tego, jak przebiegać będzie jego finałowa runda. Z wynikiem 78 uderzeń nie miał szans dotrzymać kroku Johnsonowi i Echenique i spadł z 1. na 13. pozycję.
j.d.
Richard D Johnson - fot. Sport/Gettyimages/Flash Press Media
Poprawka do nazwiska Richard S Johanson a nie Richard D Johanson