
styczeń 5th, 2009
To jedna z najbarwniejszych postaci z PGA Tour. Mimo bardzo kontrowersyjnego sposobu bycia, licznych skandali z jego udziałem, problemów z alkoholem i hazardem, należy do grona najpopularniejszych graczy amerykańskiego touru. I chociaż w ostatnich latach nie może pochwalić się większymi sukcesami sportowymi, to jego nazwisko co jakiś czas pojawia się w golfowej prasie, głównie za sprawą kolejnych skandali. John Daly po raz kolejny jest na językach wszystkich. Tym razem chodzi o sprawę jego zawieszenia przez PGA Tour. Daly nie będzie występował w lidze przez kolejne 6 miesięcy.
Za oficjalny powód zawieszenia podano wprowadzanie szkodliwy wpływ, jaki golfista wnosi do wizerunku golfa. Daly w PGA Tour brał ostatnio udział w październiku zeszłego roku w Las Vegas, jednak nie przeszedł cuta. Kilka dni później policja znalazła go śpiącego pod restauracją w stanie kompletnego upojenia alkoholowego. Noc spędził w areszcie. Ten incydent był jednym z czterech, jakie przydarzyły się Johnemu w zeszłym roku.
Problemy z alkoholem już nie raz wpędziły Amerykanina w poważne kłopoty. Do dziś głośno jest o przypadku, kiedy pijanego Johna wyproszono z samolotu linii British Airways za nękanie załogi. W 1993 r. podczas pierwszej rundy turnieju Kemper Open zdenerwowany Daly wyrzucił swoją scorecardę w namiocie, gdzie przyjmowano wyniki i został za to zdyskwalifikowany. W tym samym sezonie podczas Kapalua International zszedł w połowie partii z pola. Wybryk ten kosztował go zakaz gry w PGA Tour w 12 turniejach w 1994 r. Mimo iż Daly nie raz poddawał terapiom antyalkoholowym, to nie przyniosły one większego rezultatu. W marcu zeszłego roku jego trener, Butch Hormon, stwierdził o swoim podopiecznym, że jedynym celem w jego życiu jest picie. Sam Daly miał swego czasu powiedzieć, że od 23 roku życia spożywa codziennie po 5 butelek Jacka Daniel’sa.
Alkoholizm to nie jedyny nałóg, z jakim nie może poradzić sobie John. W ostatnim rozdziale swojej autobiografii Daly pisze, że przez hazard przegrał w trakcie 15 lat ponad 50 mln dolarów. Oprócz tego Amerykanin pali ogromne ilości papierosów oraz wypija hektolitry dietetycznej Coli. Od lat nie może sobie poradzić z nadwagą. W 1995 r. po wygranej w British Open odmówił wzięcia udziału w kolacji wydawanej na cześć zwycięzcy. Dlaczego? Nie uśmiechała mu się perspektywa założenia Zielonej Marynarki. „Nie wpakujecie w to tego grubego faceta”, miał powiedzieć.
Daly prowadzi także burzliwe życie osobiste. Był 4-krotnie żonaty. W czerwcu 2007 r. Amerykanin pojawił się w trakcie drugiej rundy turnieju Stanford St. Jude Championship z pokiereszowaną twarzą. Stwierdził potem, że za skaleczenia odpowiada jego czwarta żona, Sherrie, która dzień wcześniej miała zaatakować go kuchennym nożem.
Mimo tych wszystkich faktów nie można jednak zapomnieć, że Daly jest utalentowanym golfistą. Po raz pierwszy golfowy świat usłyszał o nim w 1991 r. kiedy w pierwszym swoim sezonie w PGA Tour jako nikomu nieznany zawodnik zdołał triumfować w turnieju wielkoszlemowym PGA Championship. Cztery lata później stanął na najwyższym stopniu podium w British Open. John słynie także z charakterystycznego swingu i bardzo długich drive’ów, dzięki którym zyskał przydomek „Długi John”.
Jakie plany ma John na nowy sezon? Po zakazie gry w amerykańskim cyklu, zamierza skupić się na udziale w European Tour. 15 stycznia zobaczymy go w turnieju Abu Dhabi Championship.
j.d.
foto-Eastnews