
czerwiec 24th, 2005
Golfowa perła wtulona między pięknymi mazurskimi jeziorami i lasami, z teatralnym widokiem na otaczający krajobraz. Potencjalnie jedno z najdłuższych pól golfowych w Polsce, z falistymi fairwayami i znakomitymi greenami, Mazury Golf Club jest prawdziwym golfowym wyzwaniem.

Otwierający dołek par 5 daje dobrą szansę na birdie dla zawodowców, ale amatorzy muszą uważać na wąską powierzchnię „lądującą” i wodę, która położona jest po lewej stronie fairwayu. Łatwy „lay up” pozwoli ci zagrać krótko żelazem na green, gdzie trzeba uniknąć jego tylnej prawej części. Graj na sam środek i będziesz miał dobrą szansę, aby zacząć parem lub nawet birdie.
Moim zdaniem najpiękniejszy dołek na polu to 5-tka. Prosty drive pomiędzy wodne hazardy umiejscowi cię na pozycji, z której powinieneś dostać się na najbardziej malowniczy z greenów, pomiędzy drzewami. Szeroki i zwężający się przy greenie fairway powoduje, że musisz być pewny, że dobrałeś odpowiedni kij, bo wszystkie przeszkody czają się właśnie tuż przed greenem. Opuszczając go z parem na swoim koncie zyskasz przewagę nad resztą zawodników.
Inny kluczowy dołek na pierwszej dziewiątce to dołek dziewiąty, prawdopodobnie jeden z najtrudniejszych par-4 w Polsce. Jeśli wieje wiatr, dołek będzie nieosiągalny dla wielu golfistów. Z naturalnego terenu podmokłego, biegnącego wzdłuż prawej strony fairwayu, który prowadzi do greenu i bunkrów po lewej, drugie uderzenie wymaga maksymalnej dokładności. „Out of bounds” leży za grenem, więc po raz kolejny kontrola dystansu będzie kluczowa. Moja rada dla większości golfistów będzie taka, żeby potraktować ten dołek jakby był par-5, wtedy uda się uratować jedną lub dwie piłki.
Jestem pewien, że niedawno zbudowana i jeszcze nie udostępniona druga dziewiątka, udowodni, że jest warta rozegrania. „Design” ze stosunkowo miękkim otwarciem stworzy wczesną szansę na birdie i poprowadzi do dobrego finiszu.
16-tka, par-3, jest piękna tak samo jak wyzwanie, które stwarzają otaczające ją bunkry z widokiem na naturalny krajobraz Mazur w tle.
Podejście do 17-tki par-5 wymaga wielkiego wyczucia i będzie ryzykowną nagrodą dla tych na tyle odważnych, którzy dotrą do greenu w dwóch uderzeniach.
Ostatni dołek jest wielkim zakończeniem wspaniałego wyzwania – którym jest green otoczony przez wodę i broniony przez bunkry. Gdy grasz z podwyższonego tee, roztacza się przed tobą piękny widok na to, czemu musisz sprostać. Zawsze odnoszę tam wrażenie, że nic jeszcze nie jest skończone, póki nie jest naprawdę skończone.
Mazury, tak jak żadne inne pole jest niemiłe dla tych, którzy zamierzają grać tylko swoimi ulubionymi kijami. Masz 14 kijów w torbie, więc bądź przygotowany do użycia ich wszystkich. Jednak najważniejszym będzie piętnasty kij. To ten, na którym nosisz swoją czapkę!
Moja główna rada jest prosta, nie bądź za bardzo ambitny. Cierpliwość będzie wynagrodzona, podczas gdy nieprzemyślane ryzyko będzie miało rezultat w postaci wizyty w proshopie po skończonej rundzie w celu zakupienia większej ilości piłek.
Z aktualnym rekordem ustanowionym na level par – pole jest wyzwaniem dla zawodników na każdym poziomie. Po uzupełnieniu pola o kolejne dziewięć dołków musi zostać ustanowiony nowy rekord. Jeśli pogoda się utrzyma, prognozuję wynik na poziomie minus dwóch. Jeśli będzie padać – plus jeden będzie bardzo przyzwoity.
Jakikolwiek jest poziom twojej gry, jestem przekonany, że spotka cię radosne doświadczenie w Mazury Golf Club i - jeśli golfowi bogowie nie są po twojej stronie - zawsze pozostaje pogawędka przy piwie lub dwóch z członkami klubu, którzy są tak gościnni jak nigdzie, gdzie kiedykolwiek byłem.
Niestety z powodu Open Championship w St Andrews nie będę mógł przyłączyć się do was w Audi Pro-Am Tour, ale mam nadzieję, że moje rady okażą się pomocne. Życzę wszystkim powodzenia!
Martyn Proctor
Director Martyn Proctor golf schools
Head Professional Modry Las
golf24