
sierpień 9th, 2010
Hunter Mahan. Trzy zwycięstwa w PGA Tour, w tym 2 w tym roku. Jedno z nich golfista wywalczył w zeszłą niedzielę i to w turnieju, w którym zagrała ścisła czołówka światowego golfa. 28-letni Hunter wyrasta bez wątpienia na prawdziwą gwiazdę amerykańskiej ligi. On już wie, jak wygrywać z najlepszymi.
Turniej World Golf Championships-Bridgestone Invitational to jeden z tych wydarzeń w harmonogramie najważniejszych lig świata (zawody są uznawane zarówno przez PGA Tour, jak i European Tour), które budzą podobne zainteresowanie i podobne sportowe emocje, jak majors. Plejada znakomitych zawodników, wyższa niż zazwyczaj pula nagród, znakomicie przygotowane pole. Dodatkowo Bridgestone Invitational odbywa się na tydzień przed ostatnim w sezonie turniejem wielkoszlemowym – PGA Championship – i atmosfera golfa z najwyższej półki jest tu już wyczuwalna wyraźnie mocno.
Hunter Mahan, tegoroczny triumfator WGC-Bridgestone Invitational, od początku nie miał łatwego zadania. Na polu Firestone Country Club pojawili sie tacy zawodnicy, jak chociażby Padraig Harrington, Rory McIllroy, Retief Goosen, Phil Mickelson czy Ross Fisher. W sumie 82 utytułowanych golfistów, którzy zaproszenia do gry w zawodach otrzymali na podstawie ściśle określonych kryteriów. W tym turnieju nie było zdecydowanych faworytów, bo na wygraną mógł tutaj pozwolić sobie każdy.
W turnieju zagrał także i sam Tiger Woods, ale nie dość że nie liczył się w walce o najwyższe lokaty, to wpadł po prostu bardzo słabo, zajmując bardzo odległe, 78. miejsce. W tym sezonie organizatorzy zrezygnowali cuta i tylko dlatego Tiger zagrał wszystkie 4 rundy.
Hunter natomiast po pierwszej rundzie na poziomie 71, przez kolejne dni ostro wziął się do roboty. W finale walka o tytuł rozstrzygnęła się pomiędzy nim a Ryanem Palmerem. W sumie Mahan zakończył dzień z wynikiem 64 uderzeń (w sumie po 4 rundach był na -12), wygrywając ze swoim głównym rywalem 2 uderzeniami. Jeszcze na dwóch ostatnich dołkach Palmer mógł zmienić losy tego spotkania – na 17. i 18. dołku musiałby zagrać birdie. Nietrafiony putt na birdie na siedemnastce ostatecznie przekreślił te nadzieje.
„Wygrana w jakimkolwiek turnieju PGA Tour to coś wspaniałego, jednak w takim jak ten, w którym startuje 80 najlepszych golfistów świata, to coś specjalnego”, mówił podekscytowany Mahan. „To wielki turniej, porównywalny do major. Myślę, że w tym tygodniu wywalczyłem najważniejsze zwycięstwo w swojej dotychczasowej karierze. ” Najważniejsze i najlepiej płatne, bo za zdobycie pierwszego miejsca golfista otrzyma 1,4 mln dolarów.
Bez wątpienia, Mahan znajdzie także jakieś odpowiednie miejsce, by postawić tam Wedgewood Gary Player Cup, statuetkę upamiętniającą jego wygraną na Firestone Country Club.
Lider po 2 rundach – Retief Goosen – podzielił się 3. miejscem z Amerykaninem Bo Van Peltem i jest najwyżej notowanym golfistą grającym regularnie w lidze European Tour.
Przed fanami golfa w tym tygodniu kolejny bardzo ważny test – PGA Championship. Tytułu sprzed roku bronić będzie Koreańczyk Y.E. Yang.
j.d.
Hunter Mahan - fot. Sport/Gettyimages/Flash Press Media