
marzec 1st, 2010
27-letni Hunter Mahan po 2-letniej przerwie znowu stanął na podium w PGA Tour. Dzięki imponującej finałowej rundzie utalentowany Amerykanin zdołał odrobić 4-uderzeniową stratę i zwyciężyć w turnieju Waste Management Phoenix Open. Oprócz Mahana rewelacyjnie zaprezentował się tegoroczny debiutant w amerykańskiej lidze – Rickie Fowler.
Niedzielna runda w wykonaniu Mahana była perfekcyjna. Tego dnia Amerykanin nie pozwolił sobie na jeden najmniejszy błąd. Ukoronowaniem tej wspaniałej formy był eagle na 13. dołku oraz birdie na czternastce. Dzięki tym uderzeniom Mahan znalazł się na pozycji lidera, wyprzedzając w klasyfikacji Koreańczyka Y.E Yanga.
Wygraną Amerykanin przypieczętował jeszcze birdie na słynnym dołku nr 16 par 3, który tego dnia, jak zwykle zresztą w przypadku turnieju Phoenix Open., otoczony był prawie całkowicie tłumami kibiców, entuzjastycznie reagującymi na każde uderzenie grających tu golfistów. I mimo że niesprzyjająca pogoda spowodowała, że w tym roku podczas finałowej rundy publiczności było nieco mniej (wg szacunków jakieś 44 tys., podczas gdy w zeszłym roku plus 60 tys.), to klimat ważnego sportowego wydarzenia był tu wyczuwalny niezwykle intensywnie.
Mahan na to zwycięstwo, drugie w lidze PGA Tour, musiał czekać 2 lata, bo tyle zdążyło minąć od jego wygranej w Travelers Championship 2007 r. To nie był jednak okres bez sukcesów. Wręcz przeciwnie. Golfista występował w 2008 r. w amerykańskiej drużynie w Ryder Cup, sezon później aż 6 razy plasował się top10, w tym w AT&T National był drugi. Te bardzo dobre występy spowodowały, że sezon 2009 zakończył bogatszy o 5 mln dolarów. Teraz dzięki wygranej w Phoenix Open jest już milion dolarów „do przodu”.
„Cały czas szukałem sposobu na zwycięstwo”, mówił Mahan. „Teraz wreszcie się udało. Czuję się świetnie, mam dużo zaufania do siebie i do tego, co robię ze swoją grą.”
Nie tylko Mahan był jednak bohaterem niedzielnej rundy na TPC Scottsdale. Zadowolony ze swojego występu może być jak najbardziej 21-letni Rickie Fowler, tegoroczny debiutant w amerykańskim cyklu. Fowler przegrał z Mahanem tylko jedynym uderzeniem. I co może imponować, to już drugi raz w tym sezonie, kiedy młody golfista zajął miejsce wicelidera. We wrześniu przegrał tytuł w Frys.com Open dopiero w dogrywce z Troyem Mattesonem.
O pechu może natomiast mówić Y.E. Yang z Korei Południowej, który prowadził na TPC Scottsdale aż do 17. dołka, na którym po tee shotcie jego piłka znalazła się w wodzie. I mimo że finałową rundę zakończył z takim samym wynikiem jak Mahan (65), w ostatecznej klasyfikacji był 2 uderzenia za zwycięzcą.
j.d.
Hunter Mahan - fot. Sport/Gettyimages/Flash Press Media