
listopad 24th, 2008
Dariusz Kuriata, Leopold Rudziński, Marcin Stelmasiak i Mateusz Kusznierewicz – ta czwórka wystąpiła na początku listopada w Portugalii na turnieju Diners Club International Pro-Am Classic. Reprezentacja Polski zajęła ostatnie 18. miejsce. Sukces odnotował Mateusz Kusznierewicz, który zwyciężył w konkursie „Nearest to the Pin”. Nam udało porozmawiać się z Dariuszem Kuriatą.

Golf24: Czy jest Pan zadowolony ze swojego występu na turnieju Diners Club International Pro-Am Classic w Portugalii? Usatysfakcjonowany czy raczej rozczarowany? Czy jechał tam Pan z konkretnymi zamierzeniami?
Dariusz Kuriata: Z pobytu na turnieju jestem bardzo zadowolony. Poczułem kilka rzeczy w mojej grze, które przeszkadzały mi w osiąganiu lepszych wyników. Wiem, na co mam obecnie zwrócić większą uwagę. Po za tym organizacja turnieju i wyjazdu stała na wysokim poziomie, dzięki czemu mogłem spokojnie skupić się tylko na grze w golfa.
Golf24: Co może Pan powiedzieć o poziomie rywalizacji na turnieju? Czy uczestnicy rozgrywek prezentowali podobne umiejętności? Która drużyna zasługiwała na szczególną
uwagę?
D. K.: Formuła turnieju nie pozwalała określić, jaki naprawdę był poziom i jakie umiejętności reprezentowały poszczególne drużyny i zawodnicy. Myślę, że organizatorzy powinni zmienić ten format gry na bardziej sportowy i rozdzielić drużyny 4-osobowe w jednej grupie np. na dwie pary.
Golf24: Czy pole Vila Sol Vilamoura, na którym odbywał się turniej, jest trudne? Jakie warunki na nim panują?
D. K.: Pole jest o średniej trudności. Chociaż nie wybacza błędów. Drzewa są bezlitosne dla piłki, a jest ich tam sporo.
Golf24: Należy Pan wraz z panem Leopoldem Rudzińskim do tego samego klubu golfowego, Binowo Park Golf Club i znają się zapewne Panowie dość dobrze. Jak oceniłby Pan pana Leopolda jako golfistę?
D. K.: Jest to dobrze zapowiadający się golfista. Jeżeli będzie rozwijał się dalej w takim tempie, to nie długo może zawitać do grona najlepszym golfistów w Polsce.
Golf24: Na czele Państwa drużyny stał Mateusz Kusznierewicz, a w jej gronie był także PRO, Marcin Stelmasiak. Jak wyglądała sytuacja w drużynie? Czy dochodziło do sytuacji konfliktowych np. jeśli chodzi o taktykę gry?
D. K.: Sytuacja w zespole była luźna i wesoła. Myślę, że czasami zbyt rozluźniona, co mogło prowadzić nieraz do momentów braku koncentracji z mojej strony.
Golf24: Sezon golfowy w Polsce już się zakończył. Jakie ma Pan plany na zimę? Bardziej nęcący jest Indoor Golf czy wyjazdy na golfa do ciepłych krajów?
D. K.: Osobiście wolę wyjazdy w kierunku Hiszpanii, które już planuję na najbliższe miesiące.
Golf24: Co z planami na przyszły sezon? Czy ma już Pan jakieś konkretne pomysły, co chciałby Pan zmienić w swojej grze, nad którym elementem techniki popracować, w których turniejach wystąpić?
D. K.: Chciałbym potwierdzić wreszcie swoją grę niższym jednocyfrowym hcp. Tak, mam już zaplanowane ćwiczenia, które pomogą mi w grze w następnym sezonie. Przeważają ćwiczenia na koncentrację i elastyczność ciała. Jeśli chodzi o turnieje, to wezmę udział w cyklu Pro-Am, głównych turniejach PZG , Polish Golfers Championship i oczywiście w turnieju Diners Club Trophy 2009.
Dariusz Kuriata to członek klubu Binowo Park Golf Club. W golfa gra od 5 lat. Na co dzień prowadzi własną działalność gospodarczą. Za swój największy sukces uznaje zwycięstwo na turnieju Polish Golfers Championship w kategorii 21-25 HCP trzy lata temu. W golfa lubi grać dlatego, że dzięki temu sportowi „rozwija swoje ciało i umysł”.
foto - 247PR