PGA

PGA

Golf24

Bob Hope Classic wkracza na ostatnią prostą

styczeń 25th, 2010

Bez największych gwiazd i bez spektakularnych wyników upłynęła czwarta, przedostatnia runda rozgrywanego na Florydzie turnieju Bob Hope Classic. Dziś rozstrzygnie się, komu przypadnie czek na 900 tys. dolarów i punkty do rankingu FedEx Cup.

prugh-mm.jpg

W turnieju Bob Hope Classic z serii PGA Tour zabrakło wielkich nazwisk. Nie wystąpił żaden z najlepszych 35 graczy amerykańskiego touru. Automatycznie, większe szanse na zdobycie tytułu pojawiły się przed mniej utytułowanymi zawodnikami. Wielu zrobi wiele, by taką możliwość wykorzystać.

Po czterech dniach w czołówce znalazły się takie nazwiska, jak Alex Prugh, Bubba Watson, Joe Ogilvie, Tim Clark czy Bill Haas. Pierwszy z nich, 25-letni Amerykanin, do niedawna gwiazda drużyny uniwersyteckiej, debiutuje w tym sezonie w PGA Tour a występ w Bob Hope Classic to dla niego trzeci start w amerykańskim cyklu. Golfista, który w zeszłym sezonie zasilał jeszcze szeregi drugoligowego Nationwide Tour, razem z Watsonem zajmuje jak na razie pozycję lidera z wynikiem 23 uderzeń poniżej par. Całkiem nieźle jak na kogoś, kto stawia tak naprawdę pierwsze kroki w PGA Tour.

Różnice w czołówce są jednak naprawdę niewielkie i przez 4 dni żadnemu golfiście nie udało się wypracować znaczącej przewagi nad rywalami. Chociaż szansę na to miało przynajmniej trzech zawodników. Bubba Watson błąd popełnił na 18 dołku, na którym zagrał double bogeya, Ogilvie double’a miał na siedemnastym dołku, Prugh chybił prostego putta na par na dziewiątce.

Po cutcie z dalszej gry odpadli m.in. tacy zawodnicy, jak Justin Leonard, Rocco Mediate, David Duval, Jesper Parnevik, Chad Campbell.

Turniej Bob Hope Classic w przeciwieństwie do pozostałych zawodów PGA Tour rozgrywany jest aż w pięciu rundach. W tym roku pula nagród sięga 5 mln $.

j.d.

Alex Prugh - fot. Sport/Gettyimages/Flash Press Media


Napisz komentarz

Turnieje na świecie

Turnieje w Europie

Turnieje w Polsce

Chcesz otrzymywać nasz biuletyn?

sport.pl