
kwiecień 29th, 2010
Pola golfowe Arizony są tak różnorodne i spektakularne jak otaczający je krajobraz.
W całym stanie Arizona znajduje się ponad 300 pól golfowych, z których większość jest rozlokowana wokół dwóch głównych aglomeracji miejskich – Tucson i Phoenix. Jednym z najbardziej golfowo zagęszczonych regionów w całej Ameryce Północnej jest Dolina Słońca, jak miejscowi nazywają miasta Phoenix, Scottsdale, Mesa i okolice.
Z prawie 200 polami golfowymi Dolina Słońca jest bez wątpienia, jedną z największych golfowych atrakcji na świecie. Z uwagi na 300 słonecznych dni w roku i średnią roczną temperaturą sięgającą 22 stopni Celsjusza sezon trwa tu nieprzerwanie.
Najbardziej znany, z powodu corocznie rozgrywanego turnieju z cyklu PGA Tour – Phoenix Open, jest kompleks golfowy TPC Scottsdale z dwoma polami - Stadium i Championship Course. W lutym tego roku pula nagród wynosiła tu $6,000,000, z czego zwycięzca turnieju Hunter Mahan otrzymał czek na sumę $1,080,000.
Nieopodal leży słynny Grayhawk Golf Club z dwoma 18-dołkowymi polami – Talon i Raptor, gdzie w latach 2007-2009 był rozgrywany turniej z cykluPGA Tour – Frys.com a trochę dalej na północ prawdziwa perła pustyni – Troon North Golf Club z polami Monument i Pinacle, ulubione miejsce rodzimych mieszkańców Arizony.
Miłą niespodziankę dla wytrawnego golfisty stanowi We-Ko-Pa Golf Club położony na terenie rezerwatu Indian Fort McDowell Yavapai Nation z dwoma 18-dołkowymi polami Saguaro i Cholla. Saguaro, otwarte w grudniu 2006, jest bardzo nowatorskie.
Wkomponowane w naturalną rzeźbę terenu, nawiązuje do bardziej tradycyjnych pól golfowych, gdzie greeny leżą niedaleko od tee. Natomiast Cholla to nieskażony cywilizacją obiekt, który charakteryzuje się niesamowitymi widokami jednych z najpiękniejszych gór Arizony.
Nie zapominajmy jednak, że Arizona to nie tylko golf. Kilka dodatkowych dni musimy konieczni przeznaczyć na zwiedzanie: są tu krajobrazy Dzikiego Zachodu, czerwone skały Sedony, niepowtarzalne widoki Wielkiego Kanionu Kolorado a i do Las Vegas już bardzo niedaleko…
Marek Semper